 |
Forum klanu Twierdza Utraconej Nadzieji Nigdy nie trać nadzieji, wiara jest siłą.. siłą którą posiadasz.
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Sheverish
Administrator
Dołączył: 25 Lis 2005
Posty: 48
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 18:35, 28 Mar 2006 Temat postu: Czarna Chmura Akt I |
|
|
Niebo.. błękitne... przypruszone białymi obłokami leniwie płynącymi wśród morza soczystego błękitu... niebo... Słońce grzejące mocno przyjemnymi płomienia... piękny dzień... ciepły... lekki wiatr, bryza znad morza.. wystarczy wskoczyć na wierzchowca i dwie godziny gnać przez ocienione, chłodne lasy pełne jarzębiny i akacji... ptaki.. cicho grające swoje ulubione melodie... zimne piwo w dzbanku, cztery kufle, koc rozłożony na miękkiej trawie, kosz pełen owoców, mapa.. lornetka, śrubokręt, tanto, racja żywnościowa, latarka, wachlarz... mech i czwórka szaleńców zebranych przez Pana Lo-Sunga by pozbyli się demonów z jaskiń wokół jego wioski. Ponoć jest tu złoże kryształów Je... ponoć jest tu legendarna katana generała Ujo.
...grota.. ciemna.. postrzępiona groźnymi grotami wilgotnych stalagmitów i stalaktytów.. nietoperze piszczące okropnie.. odór.. lekki odór śmierci, strachu i przygody z głębi jaskiń.. straszne podziemia.. nie wystarczy kilka tygodni by zbadać je wszystkie.. słona woda spływająca po ścianach.. kropelki unoszoną się w powietrzu czyniąc je wilogotnym, słonym, zimnym, nieprzyjemnym.. pogłos.. ponoć tu mieszkają demony.. dezerterzy z armii generała Ujo... ponoć miejsca tego chronią bunkry pierwszych Chen-Goi... ponoć czwórka bohaterów i mech chcą odkryć wszystkie tajemnice tych strasznych miejsc...
Zło jest tu i tam.. tu na pewno.. Stary już Lo-Sung (człowiek przyjazny i przyjemny, trochę już zniszczony wiekiem) wskazał kijem wejście do grot. Pozbądźcie się go.. kaszlnął głośno weźcie to co znajdziecie.. ja wam jeszcze zapłacę.. złotem i wdzięcznością
(na szczycie każdego postu ma być avatar postaci - lepiej twarzy)
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Sheverish dnia Czw 21:14, 30 Mar 2006, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Airi
Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 23:13, 29 Mar 2006 Temat postu: |
|
|
Daee Veda
Daee po długim patrzeniu na dzban piwa w końcu zrezygnowała ze zkosztowania trunku. Zresztą, nigdy nie lubiła piwa, smakowało jak sfermentowane zboże. Kto wie z czego robią je ludzie w tej części świata? Odkąd poczęstowano ją wódką pędzoną na łajnie, nie ryzykowała picia i jedzenia czegokolwiek w tej zacofanej krainie.
Sięgnęła po jabłko. Chociaż owoce były tu leprze.
W końcu zaczęła zbierać sprzęt. Zaświeciła sobie latarką po oczach. Pożałowała niemal natychmiast. Skąd oni tu skombinowali takie mocne baterie? Otrząsnęła się z oślepienia i wsunęła latarkę za pasek. Przyda się.
Jeden z załadowanych pistoletów powędrował do kabury na żebrach, natomiast drugi do do stylowego pasa na broń. Wpięła nowy magazynek do M-4 i przeładowała. Zamek wydał znajomy szczęk. Położyła broń na kolanach i spojrzała po towarzyszach.
- Nie wiem jak wy, ale ja idę. Zależy mi na tej kasie.
Zwalczyła bolesny grymas. Trochę przesadziła ze zużyciem prądu... no i niepotrzebnie kupiła kolejne jednostki obliczeniowe... w sumie mogła też darować sobie ten nowy panel sterujący... innymi słowy była pod kreską.
Sporo pod kreską.
Zwróciła się do Lo-Sunga:
-Starcze. Zostawiam pod twoją opieką mojego stalowego rumaka. Nie będzie sprawiał kłopotu. Ale jeśli zobaczę chociaż jedną rysę na lakierze to nie chciałabym być w twojej skórze.
Mimo groźnego tonu, na jej twarzy gościł uśmiech. Trochę zniesmaczony, trochę ironiczny, trochę złowieszczy... może to wcale nie był uśmiech?
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Airi dnia Nie 9:01, 02 Kwi 2006, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Shakki
Dołączył: 21 Mar 2006
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Czwarty Poziom Piekła
|
Wysłany: Sob 23:52, 01 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Reiki ochoczo sięgnęła po kufel, a nawet dwa, zważywszy na to, że Daee najwyrażniej nie miała zamiaru go oprózniać. Jej strata.
Podeszła do wejścia najbliższej groty. Oceniła je wzrokiem, potem przyjrzała się swojemu mechowi.
- Zastanawiam się, czy się tam zmieścisz, oniichan.
Wzrokiem zmierzyła wielkość mecha i przyrównała ją do rozmiarów groty. Więc tak to wygląda.
Gdy skończyła z pierwszą, przyjrzała się również pozostałym. Już na wejściu może ich czekać niemiła niespodzianka... lepiej sprawdzić, czy nie ma tu nic podejrzanego.
Wróciła do towarzyszy i zapakowała sobie do kieszeni kilka jabłek i śrubokręt. Będzie pasować do pozostałych cudeniek w skrzynce na narzędzia.
- Jakieś wielkie, glupie, złe demony! Coś w sam raz dla nas, oniichan ^^. Ostatnie przygotowania i wchodzę.
Przypięła do pasa świetlny miecz i cybernetyczny rewolwer.
- Panie Lo-Sung? Jest jeszcze coś, o czym powinniśmy pamiętać?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Sheverish
Administrator
Dołączył: 25 Lis 2005
Posty: 48
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 22:22, 02 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Lo Sung spojrzał na grotę Nie wiem co wam jeszce może być potrzebne.. nie wiem.. nie wiem.. za stary jestem na takie rzeczy Machnął zrezygnowany ręką.
Grota główna jest obszerna.. przynajmniej tutaj.. potem za pewne się zwęrza.. jest dość duża by zmieścił się mech. Inne dziury w ziemi są za małe by nawet człowiek się przecisnął.. no chyba że czołgając się.
Zajmę się Twoim motorem... i nie mów do mnie takim tonem dziwko z zachodu Starzec splunął na ziemię przez braki zębów.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Shotokan
Dołączył: 16 Mar 2006
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 20:13, 03 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Yoshi wstał włożył miecz za pas i dołączył do reszty przed jaskinią.
Łełełełe mój kochany oniichan. Łełełełe wielkie złe demony.
Poprzedrzeżniał Reiki, stworzył w ręku mały płomień i wszedł do jaskini energicznym krokiem.
Ruszcie sie chce wrócić na kolacje.
Rzucił z jaskini.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Shotokan dnia Śro 16:18, 05 Kwi 2006, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|